o mnie

Opis

łysa i "pszemondżała" jąkała.. ;)

Gdzie mnie znaleźć w necie

O mnie

odkrywam nowe pasje... kuchnia, podróże, historia...
prawie co dzień jakieś nowe idee, pomysły, marzenia... a wystarczyło się rozwieźć...
marzenia - podróże marzeń... na przykład:
- start w Maracaibo (Wenezuela) - meta w Punta Arenas, Chile, 13.kkm
- start w domu - meta w Agulhas, Republika Południowej Afryki, 16.kkm
- start w domu - meta w Ho Chi Minh, Wietnam (via Mongolia, Kirgistan i Bhutan), 20.kkm
- etc.
i pojadę.
jak nie będzie pieniędzy - rowerem pojadę, albo "piechty" pójdę
jak nie będzie towarzysza - pojadę sam
jak nie będzie zdrowia - i tak pojadę, bo na coś, kiedyś trzeba umrzeć a ze sobą weźmie się tylko to kim się było i co się przeżyło...


Tym mogę się pochwalić

w końcu już mam SWOJE marzenia... 

Zalety

już prawie jedną zaletę znalazłem... bo reszta to same wady... ;)

Plany

w planach jest to, co stanowi sedno tego bloga. wyjazd do Afryki w dniu, gdy będę kończył 50 lat, czyli 15 marca 2017 roku.
wierzę, że się uda... bo to dopiero pierwszy etap mojej drogi, a ona bez tego pierwszego kroku nie ma sensu...
:)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz