11 listopada, 2015

Święto Niepodległości

11 listopada... u nas to święto, którego źródła poza nestorami już nikt nie pamięta - i mam tu na myśli nasze własne wspomnienia, a nie wiedzę wyniesioną ze szkolnych lekcji historii.
posiłkując się świeżymi wspomnieniami wyjazdowymi, posłużę się przykładem Ormian jako narodu i państwa, które takiego święta obchodzić nie może, gdzie czas tego święta jeszcze nie nadszedł.

ten naród od ponad 100 lat nie zapomniał wymordowania w latach 1894-1923 ponad 2,5 mln swoich obywateli. dwa i pół miliona kobiet, mężczyzn, dzieci, starców. 
rosyjscy żołnierze nad szczątkami Ormian

rok 2015 jest rokiem, w którym upływa 100 lat od rozpoczęcia najkrwawszych wydarzeń, nazwanych „Rzezią Ormian” - poniżej cytat za Wikipedią:
(…) 24 kwietnia 1915 rząd turecki wydał rozporządzenie nakazujące aresztowanie ormiańskiej inteligencji - tylko w Stambule aresztowano wówczas i w większości zgładzono 2.345 osób, a 27 maja kolejne wprowadzające deportację zamieszkujących Anatolię Ormian do Syrii i Mezopotamii.
W wyniku tej operacji setki tysięcy Ormian zmarło z głodu albo zostały brutalnie wymordowane przez tureckich żołnierzy i Kurdów, których rząd podburzał przeciwko chrześcijańskim Ormianom i Asyryjczykom.
Zatrzymanych topiono, spychano w przepaści górskie, przybijano podkowy końskie do stóp, duchownych Kościoła ormiańskiego palono żywcem lub zakopywano w ziemi. Do końca 1915 ok. pół miliona ludzi wypędzono na Pustynię Syryjską, gdzie ginęli pozbawieni wody i schronienia od słońca (…).
Ararat
nie zapomniano również, że jedna z najświętszych gór religii Judeo-Chrześcijańskiej, Ararat, była w Armenii - teraz jest w Turcji.
cieszmy się naszym świętem - jest czym… naprawdę jest.
ale poświęćmy też kilka minut na wspomnienie, lub może poczytanie o tych, którzy nie mogą tego święta ani dziś, ani w inne dni obchodzić. 
oby przyszedł dzień, gdy będą mogli takie święto ustanowić…

nie znam oczywiście wszystkich narodów, które są obecnie w części lub w całości pozbawione wolności, ale kilka które mi do głowy przychodzą, wymienię:
  • Ormianie
  • Palestyńczycy
  • Nepalczycy
  • Tybetańczycy
  • Kurdowie
  • Czeczeni i inne narody lub ich części „dobrowolnie” wchodzące w skład Federacji Rosyjskiej
  • Ukraińcy
  • Tatarzy Krymscy
  • niedobitki rdzennych mieszkańców Ameryki Północnej, Ameryki Południowej i Australii. o nich już w kontekście wolności mało kto pamięta, a - tak odrębni etnicznie od reszty świata - tego święta raczej już nigdy obchodzić nie będą...
przepraszam tych, których nie wymieniłem - to brak wiedzy a nie celowe działanie.

cieszmy się zatem. pamiętających o tych, którzy cieszyć się nie mogą.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz