27 sierpnia, 2014

Początek

no i stało się...
jest całkiem zdrowo wariacki pomysł... objechać Afrykę dookoła.
pomęczyłem się kilka dni i zaprzągłem moją Panią do roboty (a mówiąc wprost - powiedziałem jej o tym pomyśle
przy obiedzie).
i się udało! pomysł zaakceptowany a ja od zaraz w pełnym galopie, tzn pocę się udając, że znam odpowiedzi na pytania:
- jak?
- kiedy?
- czym?
- jaka trasa?
- jaki czas?
- jaki koszt?
- ...
i milion innych, ale najważniejsze, że pomysł zaakceptowany i można się zacząć pocić z początkami przygotowań.

i nikt nie wyśmiał, nikt nie podcina skrzydeł.
 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz